Emilka napisal(a):
> Okazalo sie ze kobieta z "zielskiem" ma jeszcze jakas inna odmiane,
> fioletowa, duzo wieksze listki i wcale a wcale bazylki nie przypomina.
> Owszem, zapach podobny, ostrzejszy, ale co to jest???
> Nabylam ta zwylka i te druga tez. Stoja sobie teraz na parapecie a ja sie
> zastanawiam co to to drugie?
> Wiecie moze?
Heja!
Wiecie, wiecie. To odmiana bazylii - "bardziej dzika" - czyli
bardziej "naturalna". Ta, ktora najczesciej jemy jest "udomowiona".
Ta fiolerowa ma ostrzejszy smak - bardziej wyrazisty.
A je sie ja tak samo, jak zielona - moze troche mniej nalezy jej dodawwac do
potrawy.
Jej najwazniejsza zalete, to to, ze duzo lepiej sie przechowuje.
pozdr,
nudny grzesio
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/